Nástroje pro usnadnění přístupu

Od blisko 10 lat konsekwentnie staram się eliminować z cyberprzestrzeni odważniaków, którzy kryjąc się za niebieskim ekranem, wypisują różne treści przepełnione mową nienawiści. Mylą oni jednak wolność słowa z bezpodstawnymi pomówieniami i oszczerstwami. Na szczęście polskie regulacje prawne, zarówno w kodeksie karnym, jak i cywilnym, pozwalają na obronę swojego dobrego imienia przed tego typu praktykami. I jeśli zachodzi taka potrzeba nie waham się z nich korzystać. 

Tym razem pod opublikowanym przeze mnie w dniu 5.IX.2025 r. postem, dotyczącym jednej z gminnych inwestycji, pojawił się wpis cyt.: "Tam niezłe łapówki poszły panie burmistrzu". 
Uznałem więc, że jeśli autor komentarza ma jakąś tajemną wiedzę na temat przyjmowania korzyści majątkowych przez kogokolwiek, to powinien powiadomić o tym fakcie organy ścigania. Dlatego też, w odpowiedzi na wpis udzieliłem mu stosownej porady cyt.: 

"Jeśli ma Pan jakąś wiedzę na ten temat, to sugeruję jak najprędzej przekazać ją organom ścigania. W przeciwnym razie sam Pan może wystawić się na sankcje wynikające z Kodeksu Karnego... Proszę się spieszyć, bo w poniedziałek powiadomię Policję o posiadanych przez Pana informacjach".

Jak zapowiedziałem, tak zrobiłem. W pierwszy dzień nowego tygodnia zawiadomiłem bielawską Policję o tym, że w internecie ujawniła się osoba, która posiada wiedzę na temat łamania prawa przez urzędników samorządowych. Zawnioskowałem również o ustalenie jej personaliów, tak aby móc wydobyć informacje, które pozwoliłyby mi złożyć doniesienie na temat nieuczciwych pracowników. 

W toku prowadzonego postępowania bardzo szybko udało się namierzyć autora wpisu. Okazało się, że było to typowe bezpodstawne, nieprzystające do rzeczywistości pomówienie, które mogło szkalować wizerunek nie tylko mój, ale także wszystkich osób zaangażowanych w realizację przedmiotowej inwestycji. 

Dlatego też zdecydowałem się udzielić internetowemu przestępcy stosownej lekcji w zakresie ochrony prawnej przed tego typu praktykami. Pod groźbą prokuratorsko-sądowych sankcji, które czekałby go niechybnie, zdecydował się on opublikować na swoim profilu facebookowym wpis, w którym przyznał się do winy i przeprosił wszystkie urażone osoby cyt. 

"Ja, M... ...cki, w dniu 5 września 2025 r., pod postem pt."(...)", opublikowanym na profilu publicznym prowadzonym na Facebooku przez burmistrza Bielawy Andrzeja Hordyja, zamieściłem komentarz cyt." Tam niezłe łapówki poszły panie burmistrzu".

Oświadczam, że treść w nim zawarta, w szczególności dotycząca łapówek, jest w całości nieprawdziwa. Dlatego też, pragnę przeprosić, zarówno Pana burmistrza Andrzeja Hordyja, jak i wszystkie osoby, które mogły poczuć się urażone treścią tego wpisu. Przedstawiona w komentarzu okoliczność jest wytworem mojej wyobraźni."
Tym razem lekcja praworządności zakończyła się na bezterminowym wpisie na własnym profilu, tak aby wszyscy facebookowi znajomi mogli poznać jakiego mają "fantastycznego" kolegę. Następnym razem, sankcja może być jednak bardziej dotkliwa. 

Mam jednak nadzieję, że podobna sytuacja szybko się nie powtórzy, gdyż internetowi hejterzy przestają być anonimowymi postaciami i coraz łatwiej można postawić ich przed obliczem Temidy.

opr. Andrzej Hordyj 

Dłoń policjanta z napisem Stop Hejt - zdjęcie poglądowe
Dłoń policjanta z napisem Stop Hejt - zdjęcie poglądowe
https://um.bielawa.pl/pl/
Bielawa 2022