Nástroje pro usnadnění přístupu

15.X.2025 r., tj. dokładnie w drugą rocznicę ostatnich wyborów parlamentarnych, opublikowałem post pt. "Jak parlamentarzyści okręgu wałbrzyskiego (nie)interesują się losami Bielawy - jednego z najbiedniejszych miast subregionu". Przedstawiłem w nim jak posłowie z okręgu wyborczego nr 2 oraz senator okręgu wyborczego nr 5, wypełniali swoje obowiązki w trakcie IX kadencji tj. w latach 2019 - 2023 oraz jak wypełniali je przez pierwsze 2 lata obecnej 4-latki. Porównanie to wypadło bardzo blado dla całej dziewiątki parlamentarzystów X kadencji. 

Okazało się, że moja osobista refleksja na ten temat stała się bardzo poczytnym newsem. Dotychczas wyświetlono go ponad 24.000 razy, a jednym z czytelników musiał być pochodzący z Ząbkowic Śląskich poseł Marcin Gwóźdź. Co ciekawe, postanowił on odnieść się do prezentowanych w poście treści podczas swojego wystąpienia na mównicy sejmowej, w dniu 17.X.2025 r. 

Wysłuchując treści wystąpienia posła z Ząbkowic Śląskich można odnieść wrażenie jego dużego rozgoryczenia, kierowanego "ad personam", które wynika z: 
1. Braku należytej wdzięczności za udzielone z budżetu państwa dotacje w ramach programu "Polski Ład" 
2. Braku poparcia politycznego podczas wyborów prezydenckich w 2020 r. oraz parlamentarnych w 2023 r. 
3. Braku zaproszenia do wizyty w Bielawie 
Osoby nie znające szczegółów ww. tematów mogłyby ulec pewnej dezinformacji, płynącej z ust ząbkowickiego posła. Dlatego też postanowiłem przedstawić fakty takimi jakie one są tj. "czarno na białym". 
Ad. 1.
Rządowy Fundusz "Polski Ład" miał na celu zwiększenie skali inwestycji publicznych przez bezzwrotne dofinansowanie dla jednostek samorządu terytorialnego. Był to centralny fundusz ustanowiony w celu zapobiegania, przeciwdziałania i zwalczania COVID-19 oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych. 
Niestety w rękach ówczesnej władzy stał się on narzędziem subsydiowania politycznych popleczników oraz zwasalizowanych samorządowców, którzy za polskie złote (nie mylić ze srebrnikami) podpisali listy partyjnej lojalności. Szczegółowo odniosłem się do tego zagadnienia w poście pt. "Wybory parlamentarne 2023 – czy Polsce nadal jest potrzebna polityczna egzekutywa?", opublikowanym w dniu 13.X.2023 r. tj. 2 dni przed ogólnopolskim świętem demokracji. Z artykułu wynika, iż w ramach dziesięciu edycji rządowego programu "Polski Ład" na 1 mieszkańca Bielawy przyznano zaledwie 801 zł dotacji. W tym samym czasie, znacznie bogatsze, ale zarazem lojalne samorządy, uzyskały 4 – 12 razy większą intensywność pomocy. W mojej ocenie redystrybucja środków z budżetu państwa powinna odbywać się w oparciu o jasne i skwantyfikowane kryteria, niestety wszystkie 10 edycji "Polskiego Ładu" rządziło się swoimi, partyjnymi prawidłami. Zatem nie znajduję podstaw do wyrażania wdzięczności za "jałmużnę", która, cytując klasyka, Bielawie się po prostu należała. 
Ad. 2.
Od samego początku mojej samorządowej drogi pozostaję osobą w pełni niezależną, bezpartyjną i apolityczną. Kieruję się wyłącznie dobrem Bielawy i jej mieszkańców, a moje decyzje podejmowane są jedynie w oparciu o merytoryczne przesłanki, a nie polityczne sympatie czy antypatie. Niestety dla posła z Ząbkowic Śląskich, taka rzeczywistość nie istnieje. W trakcie trakcie IX kadencji parlamentu Bielawę odwiedzali posłowie i senator ze wszystkich opcji politycznych, wybranych przez mieszkańców naszego subregionu. W szczególności byli to reprezentanci ówczesnej egzekutywy tj.: 
- poseł Michał Dworczyk (PiS) - wiceminister Obrony Narodowej, później szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów
- poseł Wojciech Murdzek (PiS) - wiceminister Edukacji i Nauki
- poseł Ireneusz Zyska (PiS) - wiceminister Klimatu i Środowiska
- poseł Marcin Gwóźdź (PiS)
- senator Aleksander Szwed (PiS)
a także przedstawiciele partii opozycyjnych:
- Marek Dyduch (Lewica)
- Tomasz Siemoniak (KO)

Co ciekawe, w 2020 r., Bielawę odwiedził również jeden z kandydatów na Prezydenta RP. Był nim, reprezentujący Lewicę, Robert Biedroń. Mimo całkowicie przeciwstawnych poglądów, wszystkich wyżej wymienionych polityków łączył jeden wspólny element - zainteresowanie się Bielawą i troska o jej mieszkańców. Żaden z gości, w tym poseł z Ząbkowic Śląskich, nie potrzebował specjalnego zaproszenia. Wiedzieli oni, gdzie zadzwonić, aby umówić się na spotkanie i posłuchać o problemach dnia codziennego jednego z najbiedniejszych miast nie tylko regionu, ale i kraju. Po wyborach parlamentarnych w 2023 r. role wyżej wymienionych odwróciły się o 180 stopni. Rządzących naród oddelegował do ław opozycyjnych, a władzę oddał dotychczasowym obrońcom demokracji i ładu konstytucyjnego. Niestety ta aksamitna rewolucja spowodowała, że Bielawa popadła w zapomnienie, nawet u tych, którzy kiedyś ją odwiedzali, w tym u posła z Ząbkowic Śląskich. Na szczęście pierwsze dni drugiego "semestru" parlamentarnego pokazują, że ta zła passa chyba dobiega końca. 
Ad. 3.
Pan poseł z Ząbkowic Śląskich wyraził swoje skonfundowanie wywołane brakiem indywidualnego zaproszenia do Bielawy, a także omijaniem jego biura poselskiego. 
Przypomnę, że:
- zgodnie z art. 1. ust. 2. ustawy z dnia 9.V.1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora "Posłowie i senatorowie powinni informować wyborców o swojej pracy i działalności organu, do którego zostali wybrani"
- z art. 21 ust. 1 ww. aktu prawnego wynika, że "Posłowie i senatorowie przyjmują opinie, postulaty, wnioski wyborców oraz ich organizacji i biorą je pod uwagę w swej działalności parlamentarnej"

Zatem wizyty w okręgu wyborczym oraz spotkania i rozmowy z jego mieszkańcami (w tym samorządowcami) są ustawowym obowiązkiem każdego parlamentarzysty. Poseł z Ząbkowic Śląskich doskonale realizował te obowiązki w swojej premierowej kadencji parlamentarnej i nie potrzebował do tego specjalnych zaproszeń. W tym czasie wielokrotnie odwiedzał gabinet burmistrza Bielawy oraz wizytował inwestycje gminne. Wyrażał również zainteresowanie pomysłami na rewitalizację i rozwój miasta. 

Niestety po wyborach w 2023 r. sytuacja uległa całkowitej zmianie. Może to wynikać z braku wiary w sprawczość wykonawczą lub co byłoby znacznie gorsze z zapomnienia. Mam jednak nadzieję, że to tylko swoiste niedopatrzenie ze strony posła i jego asystentów, i że druga połowa X kadencji będzie co najmniej tak samo owocna, jak poprzednia. 
Podobna refleksja dotyczy wszystkich parlamentarzystów ziemi wałbrzyskiej.

Oprac. Andrzej Hordyj

Parlamentarzyści w sali sejmowej
Parlamentarzyści w sali sejmowej
https://um.bielawa.pl/pl/
Bielawa 2022