Informacje o pandemii

Przed nami jedno z najpiękniejszych i najciekawszych zjawisk astronomicznych w lecie. Nawet sto "spadających gwiazd" na godzinę będzie można zaobserwować w nocy z 12 na 13 sierpnia. Na niebie zobaczymy maksimum roju Perseidów.

Spadające gwiazdy fachowo nazywane są meteorami. Najwięcej widać ich wówczas, gdy Ziemia zderza się ze smugą gazu i pyłu pozostawionych przez inną kometę. Tak właśnie dzieje się co roku w lipcu i sierpniu.

Środowy festiwal spadających gwiazd najlepiej obserwować z terenów podmiejskich, najlepszą widoczność uzyskamy bowiem z dala od świateł. Jeśli obserwację przyjdzie nam prowadzić w mieście, znajdźmy miejsce zacienione, w którym nie będziemy mieli w zasięgu wzroku żadnych silnych źródeł światła - ich blask zawęzi nam źrenice w oku i uniemożliwi obserwacje gwiazd, również tych spadających.

Niezależnie, czy obserwujemy z miasta czy z terenów wiejskich, meteory nie pojawią się od razu. Czasem trzeba będzie poczekać kilka, a czasem kilkanaście minut. Wzrok po adaptacji do ciemności zacznie wyłapywać również te słabsze zjawiska, przez co częstotliwość ich pojawiania się wzrośnie. W drugiej połowie nocy możemy zobaczyć ok. 60-80 meteorów w ciągu godziny".Choć nauka nie potwierdziła jeszcze ich niezwykłych zdolności spełniania życzeń, to w dzisiejszą noc warto mieć w kieszeni krótką listę życzeń. Tak na wszelki "wypadek".




Zapoznaj się z informacją dotyczącą przetwarzania TWOICH danych osobowych tutaj