wesolych swiat
  •  
  •  
- „ Nieuchronnie przemijają i kładą się w grób wielcy ludzie, ale nie przemijają ich dzieła. Z tej to przyczyny – Panie Teodorze, mistrzu pióra i sceny – stajemy dziś u mogiły Twojej i Córki twej Małgorzaty, aby cześć Ci oddać i podziękowanie złożyć, które przez postawienie nagrobka tego wyrażamy.

Panie Teodorze Mierzeja, przyjmij też i Bielawską Ziemię, na której ślady twoich stóp pozostały, boś po niej przez życie swoje twórczo przeszedł. Niechaj ona dziś wdzięcznością swoją Twój grób otuli, przez to żeś tyle dla swojej małej Ojczyzny dobra wyświadczył.
My bielawianie, potomkowie pokolenia rodziców naszych, któremu codzienność włókniarskiego trudu odświętnym czyniłeś, dziś wyrazy szacunku dla pamięci Twojej składamy”. -Tymi oto, nie pozbawionymi patosu, słowami 15 listopada niżej podpisany przemówił nad grobem, w obecności Pani dyr. Urszuli Ubych i dr. Rafała Brzezińskiego przewodzących delegacji Miejskiej Biblioteki Publicznej.
 
Wreszcie stało się, że zasłużony i wyjątkowy „Bielawianin z wyboru”, w 105- rocznicę swoich urodzin doczekał się należnej mu czci. W sposób chyba, jak można było najlepszy, śp. Teodorowi Mierzei, twórcy i reżyserowi Teatru Robotniczego, redaktorowi „Krosna”, na Jego zapomnianej mogile Cmentarza Osobowickiego we Wrocławiu, postawiono kamienny z „brązu królewskiego” nagrobek.

Ten 450 kilogramowy o wartości ok.4 tys. złotych pomnik, w dniu 8 października br. dostarczyli i zmontowali Michał Glądała-junior i Mariusz Boczula pracownicy firmy ROBSON. Darczyńcą materiałów i kosztów pracy okazał się, można by rzec: Człowiek Wielkiego Serca, właściciel zakładu Pan Robert Glądała, którego na codzień możemy w jego pracy spotkać na Cmentarzu Parafialnym.  
  
Teodor Mierzeja spoczywa wraz z córką Małgorzatą w grobie, który od wielu lat nie miał zadawalającego i godnego twórcy bielawskiej kultury wyglądu. Chwalebna postawa Pana Roberta oraz objęcie grobu opieką przez Miejską Bibliotekę Publiczną w tym redakcję Bibliotheca Bielaviana zasługują na uznanie    i naśladownictwo. Czas ucieka, ludzi odchodzą nagle, stąd nie pozwalajmy sobie wymazywać z pamięci tych, którym my i nasze miasto winni jesteśmy wdzięczność za tożsamość, ich osiągnięcia i ciągłość kulturową.                                                                                                              

PS. Gratuluję i raz jeszcze składam podziękowanie Panu Robertowi Glądale, że podczas ubiegłorocznego mojego z nim wywiadu do rocznika Bibliotheca Bielaviana, mogłem Go przekonać i zachęcić do Daru Serca, którego w naszym życiu nie zastąpią pieniądze ani zaszczyty.

Leszek Musiał
                                                                                                     

                                                 Mogiła śp. Teodora Mierzei przed...                                                                         


... i po montażu nagrobka

Na zdjęciu Michał Glądała i Mariusz Boczula z firmy ROBSON.
Fot. L. Musiał